Monday, 10 April 2017

Annie Proulx: ,,Tajemnica Brokeback Mountain" - recenzja książki.


Oglądaliście film „Tajemnica Brokeback Mountain”? Ja nie, mimo że gorąco mi go polecano. Od kiedy jednak dowiedziałam się o istnieniu książki, która była jego pierwowzorem, postanowiłam zapoznać się najpierw ze słowem pisanym. Czy było warto? Zapraszam do lektury.


Trudno właściwie powiedzieć, że „Tajemnica Brokeback Mountain” jest książką. To raczej książeczka, króciutkie opowiadanie (nasze wydanie liczy zaledwie 74 strony, z czego 20 to komentarz autorki). Przedstawia historię dwóch mężczyzn, których łączy niespodziewane, gwałtowne i wyjątkowo trudne uczucie – zakazana miłość, która zdarza się raz w życiu. Ennis i Jack poznają się podczas pracy przy wypasaniu owiec. Skazani jedynie na własne towarzystwo spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Pewnej nocy lądują w łóżku... To, co miało być jednorazową przygodą, zdarzeniem powodowanym wyłącznie potrzebami fizjologicznymi, przeradza się w gorący romans. Wkrótce jednak obaj mężczyźni zmuszeni są powrócić do rodzinnych miast i... swoich żon. Przed kolejnym ich spotkaniem minie kilka lat. Czy ich uczucie przetrwa tę próbę? Jak potoczą się ich dalsze losy?

Nie napiszę Wam. Przeczytajcie sami. J


Annie Proulx w bardzo oryginalny sposób porusza w swoim opowiadaniu problem homoseksualizmu i homofobii. Bohaterami jej historii stają się dwaj mężczyźni, którzy ze względu na panujące normy społeczne, a także ze strachu przed ostracyzmem, zmuszeni są ukrywać swoje uczucie. Zakładają rodziny, mają domy, dzieci, a mimo to są bardzo nieszczęśliwi. Przed ujawnieniem łączącej relacji powstrzymują ich strach, zasłyszane od rodziców opowieści o morderstwach dokonywanych na gejach oraz niepewność co do własnych losów.


Choć tematyka historii i sposób jej ukazania bardzo mi się spodobały, wciąż mam wrażenie, że autorka wybrała nie do końca odpowiednią formę literacką. Uważam, że przedstawiony tu problem jest zbyt skomplikowany na tak skondensowane przedstawienie go. Czytelnik poznaje bohaterów jedynie powierzchownie spędzając z nimi tych kilkadziesiąt stron, śledząc ich losy i czytając dialogi. Chwilami trudno jednak wyobrazić sobie to, co obaj czują – na opisy przeżyć wewnętrznych nie ma tu po prostu miejsca. Historia zaczyna się, rozwija i kończy, nie ma tu natomiast emocji, sympatii dla bohaterów lub jej braku – opowiadanie kończy się zanim czytelnik zdąży poznać Jacka i Ennisa. Jednym słowem – pomysł był świetny, wykonanie trochę gorsze.

Mimo tych kilku zastrzeżeń serdecznie polecam tę książkę. Podejmowana tu tematyka jest moim zdaniem bardzo ważna i (niestety) nadal aktualna.

„Tajemnicy Brokeback Mountain” daję 4 z 5 gwiazdek.
****