Thursday, 27 April 2017

Joanna Chmielewska: „Całe zdanie nieboszczyka” - recenzja książki.


Tegoroczny urlop w ojczyźnie nastroił mnie do przeszukania domowych półek z książkami. Literatura, która kiedyś wydawała mi się mało interesująca, teraz przyciągała jak magnes i wciąż bałam się, że w ciągu tego czasu przeczytam za mało. Bijąc się z myślami, po którą książkę sięgnąć jako kolejną, zdecydowałam się w końcu na powieść Joanny Chmielewskiej. O samej autorce, „Królowej polskich kryminałów”, jak głosi napis na okładce, słyszałam oczywiście lata temu, ale jako że nie jestem amatorką tego gatunku, wciąż odkładałam lekturę na później. Spośród kilku stojących na półce egzemplarzy wybrałam „Całe zdanie nieboszczyka”. Czy słusznie? Zapraszam do lektury.

Sunday, 23 April 2017

Zofia Bogusławska: „Dziewczynka z Przewozu” - recenzja książki.


Przeczytanie „Dziewczynki z przewozu” podczas urlopu w Polsce poleciła mi Mama (jak zwykle J). Widziałam tę książkę na półce w domu od lat, ale jakoś nigdy nie przykuła mojej uwagi. W końcu jednak zdecydowałam się po nią sięgnąć. Czy się opłaciło? Zapraszam do lektury.


Wednesday, 19 April 2017

Andriej Płatonow: ,,Wykop" - recenzja książki.


Z twórczością Andrieja Płatonowa spotykam się po raz pierwszy. Mimo że przerabialiśmy awangardę rosyjską na studiach, to akurat nazwisko nie pojawiło się w spisie lektur obowiązkowych. Tym bardziej więc byłam ciekawa wrażeń, jakie dostarczy mi jedna z najważniejszych książek pisarza – napisany w 1930 r. antyutopijny „Wykop”.

Monday, 10 April 2017

Annie Proulx: ,,Tajemnica Brokeback Mountain" - recenzja książki.


Oglądaliście film „Tajemnica Brokeback Mountain”? Ja nie, mimo że gorąco mi go polecano. Od kiedy jednak dowiedziałam się o istnieniu książki, która była jego pierwowzorem, postanowiłam zapoznać się najpierw ze słowem pisanym. Czy było warto? Zapraszam do lektury.

Wednesday, 5 April 2017

Stanisław Grzesiuk: ,,Pięć lat kacetu" - recenzja książki.


,,Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka to kolejna książka, którą czytałam nieraz i nadal chętnie do niej wracam. Jest to autobiograficzna opowieść autora o jego pięcioletnim pobycie w obozach koncentracyjnych na terenie Niemiec i Austrii. Wbrew pozorom nie jest to jednak literatura typowa dla tego gatunku.

Wednesday, 22 March 2017

Centkiewiczowie: „Człowiek, o którego upomniało się morze” - recenzja.


„Człowieka, o którego upomniało się morze” przeczytałam do tej pory co najmniej trzy razy. Książka ta zawsze wzbudza we mnie emocje i mimo że dobrze znam losy jej bohaterów, za każdym razem przeżywam je na nowo. Co sprawia, że wciąż tak chętnie wracam do opowieści Aliny i Czesława Centkiewiczów o Roaldzie Amundsenie i wraz z nim po raz kolejny przemierzam bezkresne oceany i nieskończone lodowe pustynie? Zapraszam do lektury.

Friday, 17 March 2017

Robert Faulcon: "Widmo". Recenzja najgorszej ksiązki świata.


„Widmo” Roberta Faulcona (pseudonim „artystyczny” Roberta Holdstocka, choć o artyzmie nie bardzo można tu mówić) to kolejna z książek, które do mnie trafiły i przez lata zalegały na półce. Pamiętam jak dziś, że jakieś 12 lat temu przyniósł mi ją z bibliotecznej wyprzedaży ówczesny chłopak. Były to czasy, kiedy zaczytywałam się w horrorach, szczególnie Kinga i Mastertona, więc kolejna tego typu pozycja w skromnym zbiorze bardzo mnie ucieszyła. Kilka dni temu, po lekturze „Chłopów”, miałam ochotę na coś lżejszego. Padło na „Widmo” – a już po kilku stronach i ja myślałam, że padnę.